Zamek na wodzie w Wojnowicach to jeden z nielicznych w Polsce przykładów gotycko-renesansowej rezydencji posadowionej bezpośrednio na dębowych palach wśród wód fosy. Jego nietypowa konstrukcja, sięgająca XIV wieku, czyni go obiektem absolutnie wyjątkowym na mapie Dolnego Śląska. W artykule znajdziesz szczegółowe informacje o historii warowni, jej architekturze oraz praktyczne wskazówki dotyczące zwiedzania.
Jaka jest historia zamku na wodzie w Wojnowicach?
Początki obronnej siedziby rycerskiej w Wojnowicach sięgają XIV wieku. Wieś wzmiankowana jest w źródłach już od XIII stulecia, jednak pierwsze umocnienia przypisuje się postaci Johanna Skoppa, dzierżawcy tutejszych dóbr od 1351 roku. Niewykluczone, że inicjatorami budowy byli również wcześniejsi właściciele ziem – bracia Tyl i Berthold von Zindal. Ówczesna warownia miała prawdopodobnie formę prostej, dwupiętrowej wieży mieszkalnej, charakterystycznej dla śląskiego budownictwa obronnego tamtego okresu. Bezpieczeństwa strzegł ceglany mur obronny, a komunikację z zewnętrznym światem umożliwiał drewniany most zwodzony.
Na początku XV wieku prawa do wsi i zamku uzyskał Nicolas von Wohnwitz, który w 1409 roku przekazał je Franzowi von Schellendorf. Później majątek przeszedł we władanie uszlachconej rodziny mieszczańskiej von Krickow. Gdy w 1511 roku zmarł ostatni męski potomek tego rodu, posiadłość nabył Achatius Haunold, prezes Rady Miejskiej Wrocławia i zagorzały zwolennik nauk Marcina Lutra. Ta nietuzinkowa postać już dwa lata później odsprzedała dobra wrocławskiemu mieszczaninowi Nikolausowi von Schebitz, który rozpoczął wyburzanie gotyckiej warowni i wznoszenie nowoczesnej rezydencji.
Kiedy zamek zyskał renesansowy kształt?
Przełomowy rozdział w dziejach budowli otworzyło małżeństwo Jakuba Bonera, przedstawiciela wpływowej krakowsko-wrocławskiej rodziny bankierów, z Lukrecją Huber. W latach 1515–1530 von Schebitz koncentrował się na przebudowie skrzydła północnego, jednak to Bonerowie po 1545 roku kontynuowali inwestycję. Nadali oni rezydencji formę czteroskrzydłowego założenia z symbolicznym, wewnętrznym dziedzińcem. Prace wykończeniowe prowadził w latach 70. XVI wieku Andreas Hertwig, drugi mąż Lukrecji i radca Królewskiej Śląskiej Komory Fiskalnej. To właśnie jemu przypisuje się dokończenie koncepcji reprezentacyjnego domu pańskiego.
Po śmierci Hertwiga w 1576 roku majątek na krótko wrócił do rodu von Schebitz, by w 1590 roku zostać odkupiony przez synów Jakuba Bonera – Jakuba Młodszego i Sebalda. Późniejsze losy zamku to już ciągłe zmiany właścicieli, wśród których znaleźli się między innymi Ernst von Schweidiger, Carl von Boberg und Gittmannsdorf czy przedstawiciele rodu von Sauerma, władający posiadłością podczas wojny trzydziestoletniej. Każdy z nich dokładał własną cegiełkę do historii tego miejsca, nie zmieniając jednak zasadniczo jego architektonicznego charakteru.
Kto był właścicielem zamku od XVII do XX wieku?
W 1649 roku dobra nabył za 12 tysięcy talarów Weit Rötel, wojenny komisarz Wrocławia, a po nim Ferdinand von Mudrach. Kolejne dekady przyniosły panowanie rodziny hrabiowskiej von Maltzahn, która przejęła majątek w 1758 roku na skutek koligacji małżeńskich. W ich rękach zamek pozostawał aż do 1825 roku, gdy za sumę 42 tysięcy talarów kupił go Friedrich Wilhelm von Koschembahr. Zaledwie sześć lat później pojawił się nowy nabywca – rodzina von Prießemuth. Folwark składał się wówczas z zabudowań gospodarczych, piekarni, rzeźni, browaru i karczmy.
W latach 60. XIX wieku właścicielem został dr Klemm, radca do spraw zdrowia, który zastąpił drewniany most konstrukcją kamienną. Po nim dobra przekazano Wiktorowi Weitz. Na początku XX stulecia panem na zamku był Egmont von Kramsta, honorowy rycerz zakonu joannitów. Ostatnimi przedwojennymi dziedzicami rezydencji zostali potomkowie jego córki, Flory Margarity, noszący nazwisko von Livonius. Względny spokój przerwała dopiero ofensywa radziecka wiosną 1945 roku, która przyniosła zniszczenia i szabrownictwo.
Jak wygląda architektura zamku na wodzie?
Zamek wzniesiono na konstrukcji z pali dębowych wypełnionych głazami i gliną, a jego podstawę stanowi regularny czworobok o wymiarach około 24 na 22 metry.
Bryłę tworzy czteroskrzydłowe założenie z dwuspadowym dachem krytym dachówką. Jako głównego budulca użyto cegły, natomiast detale architektoniczne – obramienia okien, portale i dekoracje herbowe – wykuto z piaskowca. Budowla uzyskała ostateczny kształt w XVI wieku, gdy do pierwotnych trzech skrzydeł dobudowano czwarte, zamykające wewnętrzny dziedziniec. Ten z kolei otoczono w przyziemiu reprezentacyjnymi arkadami, a na środku ustawiono studnię z ozdobną, czworoboczną cembrowiną.
Najbardziej okazałą częścią założenia jest skrzydło północne, zwane domem pańskim. Jako jedyne posiada trzy kondygnacje, podczas gdy pozostałe skrzydła są dwupiętrowe. Ich fronty wieńczą trójkątne, schodkowe szczyty – charakterystyczny element architektury niderlandzkiej, który przywędrował na Śląsk właśnie w okresie renesansu. W narożniku skrzydła północnego postawiono smukłą wieżyczkę zwieńczoną krenelażem, która góruje nad całą sylwetą zamku.
Całość otacza fosa zamkowa stanowiąca część rozbudowanego układu wodnego parku. Od strony północnej przerzucono nad nią ceglany most oparty na trzech łukowych arkadach, który w latach 60. XIX wieku zastąpił wcześniejszy most zwodzony. Na elewacjach zewnętrznych zachowały się wykusze latrynowe z okresu późnego średniowiecza, a w części wschodniej – fragmenty murów dawnej gotyckiej wieży mieszkalnej.
Jakie elementy zdobią wejście do zamku?
Największą ozdobą skrzydła północnego jest renesansowy portal wejściowy, bogato dekorowany płaskorzeźbami i inskrypcjami. Umieszczono na nim herby dawnych fundatorów: Jakuba Bonera oraz jego żony Lukrecji Huber, a także Andreasa Hertwiga. Na belce nadproża wyryto łacińską sentencję: INICIVM SAPIENCIÆ TIMOR DOMINI, co oznacza „Początkiem mądrości jest bojaźń Pana”. Poniżej znajduje się płycina z herbem Mikołaja von Schebitza i jego żony Ursuli von Kromayer oraz niemieckim napisem: IACOB BONER BAVET MICH – „Zbudował mnie Jakub Boner”.
Renesansowa kamieniarka portalu wejściowego, wraz z kartuszami herbowymi i łacińską inskrypcją, stanowi jeden z najcenniejszych przykładów dekoracji rzeźbiarskiej XVI-wiecznego Śląska.
Jak dojechać i kiedy zwiedzać zamek?
Wojnowice leżą w gminie Miękinia, około 25 kilometrów na północny zachód od centrum Wrocławia. Najdogodniejsza trasa prowadzi drogą krajową nr 94 w kierunku Środy Śląskiej. W miejscowości Krępice należy skręcić na północ, a następnie kontynuować jazdę przez Mrozów. Dla osób wybierających kolej – pociągi relacji Wrocław–Legnica zatrzymują się na stacji Mrozów, oddalonej od zamku o około 3 kilometry.
Na miejscu czeka bezpłatny parking mieszczący kilkanaście pojazdów. W pogodne weekendy bywa on jednak mocno obciążony – dodatkowe miejsca postojowe znajdują się wzdłuż drogi niedaleko wejścia na teren zamkowy. Rowerzyści mogą swobodnie poruszać się po parku, ale samego budynku nie można zwiedzać z jednośladami.
Jakie są zasady zwiedzania indywidualnego?
Zamek udostępniony jest turystom od marca do końca października, wyłącznie w soboty i niedziele. Zwiedzanie z przewodnikiem rozpoczyna się o godzinie 12:15 i trwa od 45 do 60 minut. Bilet wstępu kosztował 15 zł w 2024 roku. Należy jednak regularnie śledzić oficjalną stronę internetową, ponieważ terminy mogą ulegać zmianom – zdarzają się wydarzenia specjalne, takie jak zwiedzanie połączone z koncertem, gdzie cena biletu wzrasta do 40 zł za osobę dorosłą. Wizyty grupowe wymagają zgromadzenia co najmniej 8 osób i wcześniejszego kontaktu telefonicznego pod numerem +48 691 848 545.
Park zamkowy nie ma tak restrykcyjnych ograniczeń – jest dostępny bezpłatnie codziennie od godziny 7 do 20. W jego obrębie znajduje się restauracja, a w zamkowej ofercie są również publikacje Wydawnictwa Kolegium Europy Wschodniej oraz pamiątki – okolicznościowe pocztówki i magnesy. Spacerując alejkami, można podglądać żaby w fosie, a przy odrobinie szczęścia wypatrzeć bobry budujące tamy w parkowych kanałach wodnych.
Czym wyróżnia się zamek na tle innych dolnośląskich warowni?
Dolny Śląsk obfituje w zamki, jednak wojnowicka rezydencja posiada cechy trudne do znalezienia gdziekolwiek indziej. Przede wszystkim jest to jeden z nielicznych w Polsce zamków na wodzie, gdzie mury bezpośrednio oblane są przez taflę fosy. Nie mamy tu do czynienia z suchym rowem obronnym – woda stanowi integralny, stały element krajobrazu i konstrukcji. Fundament oparty na palach dębowych wypełnionych głazami i gliną to rozwiązanie inżynieryjne godne podziwu, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę, że przetrwało bez większych uszkodzeń od XVI stulecia.
Kolejnym atutem jest spójność stylowa. W odróżnieniu od wielu śląskich zamków, które na przestrzeni wieków obrosły chaotycznymi przebudowami, wojnowicka rezydencja zachowała niemal niezmienioną bryłę od czasu zakończenia prac przez Bonerów i Hertwiga. Niewielkie ingerencje – jak dobudowa lukarny dachowej w połowie XVII wieku czy wymiana mostu – nie naruszyły jej renesansowego charakteru. Nawet zniszczenia z okresu II wojny światowej udało się naprawić podczas kompleksowego remontu trwającego w latach 1961–1984.
Jakie ślady dawnej warowni przetrwały do dziś?
Mimo że obecny kształt zamek zawdzięcza głównie epoce odrodzenia, w jego strukturze zachowały się elementy znacznie starsze. Północno-wschodnia część budowli kryje mury średniowiecznej wieży mieszkalnej, która dała początek całemu założeniu. Gotyckie pochodzenie zdradzają również wykusze latrynowe na elewacji wschodniej, czyli wysunięte na zewnątrz przybudówki mieszczące dawniej sanitariaty. W pobliżu głównej fosy można natrafić na pozostałości drugiej, zewnętrznej fosy, czytelne do dziś na odcinku północnym.
Podczas prac konserwatorskich w drugiej połowie XX wieku odsłonięto drewniane stropy oraz fragmenty renesansowych fresków z dekoracyjnymi motywami roślinnymi. To właśnie te odkrycia potwierdziły, jak wiele z pierwotnego wystroju przetrwało pod późniejszymi warstwami tynków. Prace restauratorskie prowadziła wówczas wrocławska Pracownia Konserwacji Zabytków z inicjatywy Stowarzyszenia Historyków Sztuki. Cały proces, rozciągnięty na ponad dwie dekady, przywrócił rezydencji blask utracony w 1945 roku.
Kto zarządza zamkiem obecnie?
Od 7 czerwca 2014 roku właścicielem obiektu jest Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu. Fundacja otrzymała zamek w darze od Ministerstwa Skarbu. Nowy gospodarz nie zdecydował się na stworzenie klasycznego muzeum – zamiast tego zaadaptował wnętrza na hotel, restaurację, kawiarnię oraz sale konferencyjne. Biura samej fundacji również mieszczą się w zamkowych komnatach.
Dzięki temu obiekt tętni życiem przez cały rok, a goście mogą nie tylko podziwiać zabytkowe mury z zewnątrz, ale też skorzystać z bazy noclegowej w historycznym otoczeniu. Restauracja zamkowa działa w godzinach otwarcia parku i serwuje dania inspirowane kuchnią regionalną. W sprzedaży dostępne są także publikacje Wydawnictwa Kolegium Europy Wschodniej – starannie opracowane książki przybliżające dzieje regionu oraz samego zamku.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Jaka jest najstarsza wzmianka o siedzibie obronnej w Wojnowicach?
Pierwsze ślady osadnictwa pochodzą z XIII wieku, a umocnienia rycerskie przypisuje się postaci związanej z majątkiem od 1351 roku.
Kiedy zamek przybrał renesansowy kształt i kto za to odpowiadał?
Przebudowy w renesansowym duchu prowadzono w XVI wieku, głównie pod wpływem rodziny Bonerów i później Andrzeasa Hertwiga, którzy nadali rezydencji czteroskrzydłową formę z wewnętrznym dziedzińcem.
Na czym oparta jest konstrukcja zamku i jak wygląda jego bryła?
Budowlę wzniesiono na dębowych palach wypełnionych kamieniami i gliną, a układ ma regularny czworobok z czterema skrzydłami i dwuspadowym dachem.
Kiedy i w jakich godzinach można zwiedzać zamek indywidualnie?
Obiekt udostępniany jest turystom od marca do końca października jedynie w weekendy, z oprowadzaniem rozpoczynającym się o 12:15 i trwającym około 45–60 minut.
Jak dojechać do zamku z Wrocławia i gdzie znajduje się najbliższy przystanek kolejowy?
Z Wrocławia najlepiej jechać DK94 w kierunku Środy Śląskiej przez Krępice i Mrozów; najbliższa stacja kolejowa to Mrozów, oddalona o około 3 kilometry.
Co wyróżnia zamek w Wojnowicach na tle innych zamków na Dolnym Śląsku?
Jego wyjątkowość polega na tym, że mury stoją bezpośrednio na wodzie fosy i opierają się na palowej konstrukcji z dębu, co jest rzadkością w Polsce.
Jakie detale ozdabiają wejście do zamku?
Wejście zdobi bogato rzeźbiony portal renesansowy z herbami dawnych fundatorów oraz łacińską inskrypcją nad nadprożem.
Kto jest obecnym właścicielem i jak obiekt jest wykorzystywany dziś?
Od 2014 roku właścicielem jest Kolegium Europy Wschodniej, które przekształciło wnętrza na hotel, restaurację, kawiarnię oraz sale konferencyjne.